15 czerwca 2013

Pomarańczowy zawrót głowy czyli Chusteczki Frotto z LIDL :)


Ostatnio będąc w Lidlu właśnie na te cuda się natknęłam i dzisiaj chciałabym wam przedstawić swoje spostrzeżenia na ich temat :) 



 *ZASTOSOWANIE*

- Idealne w czasie podróży (samolotem, samochodem, pociągiem).
- W restauracji, pubie, parku, wszędzie gdzie coś jemy. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze cała się lepię. A jak już przychodzi lato i kręcone lody... Radzą sobie również z tłuszczem, więc jeśli macie ochotę złapać wielkie udo, to czemu nie!
- Doskonale nadają się do odświeżania twarzy, czy rąk, np. w czasie upałów.
- Bardzo dobrze radzą sobie z demakijażem twarzy. Nie powodują podrażnień, pozostawiają skórę nawilżoną i oczyszczoną. Demakijażu oczu nie sprawdzałam.
- Świetne jako chusteczki dla niemowląt.
- Sporadycznie jako chusteczki do higieny intymnej krzywdy nie powinny nam zrobić ( z nastawieniem na podróż). Do regularnego użytku lepiej zaopatrzyć się w te wyprodukowane do konkretnego celu, chociaż skoro są przeznaczone dla bobasków...
- Do wycierania kurzu nie zostały stworzone, jednak z niewielkimi powierzchniami radzą sobie doskonale. Przecieram nimi laptop (obudowę) i muszę przyznać, że efekt jest lepszy niż po tych przystosowanych do tego celu. Nie pozostawiają paprochów, a kurz tak szybko nie osiada. Do mebli nie polecam, bo byłoby to mało ekonomiczne.



* Chusteczki są niewielkie, ale spokojnie wystarczą na oczyszczenie dłoni, czy twarzy (do demakijażu również wystarczy mi jedna).
* Nawilżone są idealnie, nie są zbyt suche, ale też nie ociekają od lotionu. Początkowo dłonie wydają się bardzo lepiące, jednak po wyschnięciu to uczucie znika całkowicie. Skóra się nie klei, nie jest wysuszona, czuć delikatny zapach.
*Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to byłby to właśnie zapach. Wiadomo, zapach kwestia indywidualna, każdy woli coś innego. Ja zdecydowanie jestem za pomarańczą, a melonowi mówię stanowcze nie. O ile w opakowaniu melon pachnie ładnie, choć mało melonowo, bardziej czuć orzeźwiającą wpadającą w mentol woń, to po kontakcie ze skórą staje się ona nieprzyjemna. Im więcej przecieramy dłonie, tym bardziej wyczuwamy gorszy zapach. Moje skojarzenie, to taka zużyta, wilgotna, zalatująca stęchlizną ścierka do naczyń. Pomarańcz również traci na kontakcie ze skórą, ale wciąż jest całkiem przyjemny. Zapach przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze.

MOJA OPINIA:

*ZALETY*
- Fajny skład. Nie zawierają alkoholu. Jest za to gliceryna, witamina E i substancje nawilżające.
- Nawilżone hipoalergicznym lotionem.
- Fizjologiczne pH.
- Nie pozostawiają uczucia lepkości.
- Praktyczne w użyciu. Małe opakowanie zawierające 15 sztuk, zmieści się w każdej torebce. Samoprzylepne zamknięcie.
- Niska cena. Kosztują 0,99 zł.
- Nie powodują podrażnień. Nie wysuszają.
- Szeroka gama zastosowań.

*WADY*

Jeden z nielicznych produktów, w którym nie widzę wad. Jedynie zapach może budzić kontrowersje. Dostępne są 4 warianty, więc każdy znajdzie coś dla siebie.


MOJA OCENA 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz..
Jest to dla mnie inspiracja do dalszego działania i rozwijania bloga :)
Jeżeli moja strona się wam podoba zapraszam do obserwacji :)