30 czerwca 2013

Maska z proteinami mlecznymi - Latte Kallos

Opis producenta: 
 Dzięki proteinom pozyskanym z mleka krem wspaniale nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Doskonały do zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnianie, farbowanie oraz trwałą ondulację.

Występuje w 3 pojemnościach: 275ml, 800ml i 1000ml.




Będzie szybko i bezboleśnie… Rzadko wystawiam złe opinie, bo rzadko używam złych kosmetyków..

Zapowiadało się świetnie. 5zł za 275ml a co za tym idzie najlepiej sprzedający się kosmetyk profesjonalny w drogerii, przyjemne opakowanie, konsystencja mleczna w śnieżnobiałym kolorze, dla każdego rodzaju włosów. Czego więcej chcieć? Połowę opakowania zużyłam dzięki koleżance, która chwaliła sobie ten preparat już od kilku miesięcy. Jej włosy po używaniu tej maski są porządnie odżywione, gładkie, takie delikatne, no i co istotne – wyglądają zdrowo. Postanowiłam kupić sobie jedno opakowanie. Moje włosy po kilkakrotnym użyciu tego specyfiku są przesuszone, matowe, plączą się, wstyd pokazywać zdjęcie, nawet nie ma mowy, by włożyć w nie grzebień – musiałam rozczesywać je palcami. Charakterystyczny zapach utrzymuje się nawet dwa dni i co ważne, nie drażni ani mnie ani otoczenia. Moja przygoda z tym specyfikiem już się zakończyła, byłam przekonana, że mój problem z włosami zostanie zażegnany, ale przecież nie wszystko musi mi pasować..  Znów mam dylemat co by tu kupić, by moje włosy były nawilżone. Jeśli jesteście miłośnikami kosmetyków – przetestujcie, aby potwierdzić lub zaprzeczyć moim słowom.

Moja ocena 2/10 ;/ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz..
Jest to dla mnie inspiracja do dalszego działania i rozwijania bloga :)
Jeżeli moja strona się wam podoba zapraszam do obserwacji :)